Sezon zamiast mody
Karta powstaje z tego, co akurat dojrzewa: rabarbar wiosną, maliny latem, śliwki jesienią, a zimą fermenty i nalewki z piwniczki.
Szef baru
Tymon Wróblewski · Szef baru i współtwórca karty

Szef baru i współtwórca karty
Koktajl jest jak krótka scena: musi mieć wejście, napięcie i puentę. Jeśli po ostatnim łyku gość się uśmiecha — przedstawienie się udało.
Tymon Wróblewski wychował się kilka ulic od Piotrkowskiej i pierwsze koktajle przygotowywał w łódzkich klubach jazzowych, zanim ktokolwiek mówił o mixologii. Za barem przeszedł wszystkie szczeble: od krojenia cytryn przed otwarciem, przez nocne zmiany w hotelowych barach, po prowadzenie własnego zespołu. Z każdego miejsca zabrał coś innego: z klubów jazzowych wyczucie tempa, z hoteli precyzję i spokój, z pracy z zespołem przekonanie, że najlepszy bar to taki, w którym każdy wie, co robi, i nikt się nie spieszy.
W Teatrze Śliwka odpowiada za całą kartę koktajli i razem z kuchnią układa małe talerze tak, by każdy miał swojego partnera w szkle. Dlatego czasem zobaczysz go przy otwartej kuchni, jak kończy talerz, zanim trafi do gościa przy barze — dla niego smak koktajlu zaczyna się od tego, co leży obok.
Jego piwniczka to osobny rozdział: kilkanaście słojów z fermentami, beczka z dojrzewającą nalewką śliwkową i półka z syropami gotowanymi z owoców od łódzkich działkowców. Karta zmienia się cztery razy w roku, a każda zmiana zaczyna się od wizyty na targu, nie od receptury. Zanim nowy koktajl trafi do karty, przechodzi kilkanaście prób, a ostatnie słowo należy do całego zespołu, który degustuje go po zamknięciu, przy jednym długim stole.
Tymon uważa, że dobry barman jest trochę reżyserem, a trochę suflerem. Prowadzi wieczór tak, by gość czuł się w centrum sceny, i podpowiada dyskretnie, gdy ktoś szuka swojego smaku. W pierwszy piątek miesiąca prowadzi degustacje w Garderobie Smaków, a w niedziele uczy gości klasyki podczas warsztatów. Poza barem najchętniej chodzi do łódzkich teatrów, skąd przynosi pomysły na kolejne nazwy i historie w karcie.
Karta powstaje z tego, co akurat dojrzewa: rabarbar wiosną, maliny latem, śliwki jesienią, a zimą fermenty i nalewki z piwniczki.
Skórki cytrusów trafiają do oleo saccharum, resztki owoców do syropów, a pestki śliwek do domowego orszady.
Każdy koktajl można dopasować do gustu. Wystarczy powiedzieć, co lubisz — słodycz, gorycz, dym czy świeżość — a Tymon i jego zespół zaproponują coś poza kartą.

Zapal z nami świece na stole, zamów pierwszy akt i pozwól, by wieczór sam napisał swoją fabułę. Czy to randka, spotkanie przyjaciół, czy cicha rozmowa przy barze — dla każdego scenariusza mamy odpowiednią scenę. Wyślij prośbę o stolik — resztę ustalimy razem.
Poproś o rezerwacjęStrona dotyczy lokalu serwującego alkohol i prowadzącego salę gier dla zabawy, dlatego jest przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich.